31 października 2011

Paluszki teściowej

Przepis znaleziony w internecie-  autorstwa pani ,która nazywa się Martha Stewart -doskonały na Halloween



28 sztuk

14 migdałów
1 kubek ciepłej wody
1 łyżka cukru
1 opakowanie (7g) suszonych drożdży
2 kubki + 2 łyżki mąki pszennej
1/2 łyżki soli
1 jajko
czerwony barwnik do ciast
odrobina oleju



Migdały przeciąć na pół- wzdłuż. Pomalować każdy czerwonym barwnikiem, odstawić by wyschły.




W kubku ciepłej wody rozpuścić łyżkę cukru i wsypać drożdże. Wymieszać i odstawić na pięć minut.



Do naczynia wsypać szklankę mąki , wlać roztwór z drożdży.
Mikserem  wyposażonym w końcówki do wyrabiania ciasta ucierać na wolnych obrotach do połączenia składników.




Dodać pół łyżki soli i kolejny kubek mąki.


Ucierać do czasu aż ciasto będzie odklejało się od miski (zwiększyć obroty jeśli potrzeba)









Ciasto w misce posypać dwoma łyżkami mąki i ręcznie je wyrobić.











Dobrze wyrobione ciasto będzie się odklejało od ręki i od miski.



Czystą miskę spryskać olejem i przełożyć do niej wyrobione ciasto.










Przykryć miskę ściereczką i odstawić ciasto do wyrośnięcia przez około godzinę.



Powierznię, na której bedziemy ugniatać ciasto posypać mąką. Wyrośnięte ciasto podzielić na 2 części i wyrabiać przez kilka minut.



Pociąć je na mniejsze kawałki.



Z małych kawałków uformować palce.





W dużym garnku zagotować wodę, wrzucić palce, gdy wypłyną gotować przez niecałą minutę, wyciągnąć z garnka.














Jajko rozbić widelcem, za pomocą pędzelka posmarować każdy palec.
Na końcówki ciasta położyć pomalowane migdały, lekko je wbijając. Place w kilku miejscach pomazać barwnikiem i ponownie posmarować jajkiem, barwnik się rozleje delikatnie razem z jajkiem i bedzie wyglądało jak ''krwawe palce''.





Przełożyć na blaszkę.



Piec około 15 min w temperaturze 225 stopni ( do osiągnięcia koloru złoto-brązowego)





Świetnie smakują maczane w masełku ziołowym lub czosnkowym.
Po ostudzeniu można je przechowywać w szczelnie zamkniętym pojemniku, jednak najlepsze są podawane w dniu pieczenia.









Smacznego

EG

2 komentarze:

Iza pisze...

Straszne są...... ;)

justed pisze...

Mają być straszne :) a najlepiej strasznie smaczne :)

Print