1 września 2012

Likier kakaowy

Alkoholowy poczęstunek z przepisów mojej mamy, bardzo prosty do przyrządzenia.

Jak coś tak smakowitego może być alkoholem? Nie do pojęcia czemu mama mi nie pozwalała tak sobie jęzorka umoczyć?


2x 340g mleka skondenowanego
1x 400ml mleka zagęszczonego niesłodzonego
3 łyżki kakao

spirytus (ilość dowolna)


Wszystkie mleka wlać do garnka, dodać kakao, zmiksować.




Na małym ogniu,mieszając co chwilę doprowadzić do wrzenia.

Ważne: nie iść na skróty: gotować powoli! Mleko skondensowane nie dość, że się łatwo przypalić może, to jeszcze lekko skarmelizować, szczególnie na dnie garnka.

 



Ostudzić.
Po ostudzeniu dolać spirytus. Ilość według własnego uznania.
Wlać np 100ml , zamieszać, spróbować i ewentualnie dolewać spirytusu, by dodać ''mocy''.

Wódkę również można użyć zamiast spirytusu, aczkolwiek likier zrobi się wodnisty i nie mocny. Zdecydowanie spirytus się lepiej nadaje do tego wyrobu.


Przelać w butelkę i częstować siebie i gości.




Smacznego
EG

3 komentarze:

Magda pisze...

ajaj.. nic tylko dzioba moczyć :D A ja na diecie:(

Edyta Goch pisze...

Głupio zabrzmi, ale ''smak z dzieciństwa''... Jak tylko mama ten likier wyciągała, to od razu przy niej zasiadałam, a jak głowe na chwilę odwróciła, palec moczyłam i oblizywałam w tym likierze. A tak mi latał ten palec na trsie kieliszek-dziób, jak błyskawica.

Dużo się tego nie napije, bo słodkie, ale posmakować można...

Madziu, taki jeden kieliszeczek, może waga nie zobaczy...

Anonimowy pisze...

Ja mleko skondensowane gotuje w puszczce przez 2 godz. pozniej otwieram, wydobywam co w srodku i jak przestygnie dodaje alkohol,i mieszam blenderem...

Print