27 czerwca 2013

Kilka słów...

Tak wiele się dzieje, że nie wiem od czego zacząć.
Przepisy leżą porozrzucane na kartkach (pewnie połowę pogubiłam) , zdjęcia poskładane w folderach i czekają na obróbkę.
Ciągle coś mi przeszkadza w zebraniu się za opublikowanie nowych przepisów.  Obiecuję sobie, że coś dla Was skrobnę, ale słowa nie dotrzymuję...za co bardzo przepraszam.

Nadchodzą zmiany.
Zapisałam się wczoraj do klubu dla odchudzających. Zmieniam trochę sposób żywienia i zobaczę jaki wpływ to będzie miało na moje zdrowie, moją wagę, samopoczucie.
Cel jest by w końcu osiągnąć wymarzoną liczbę na mojej srebrnej łazienkowej małpie, wyrzeźbić ciało (tu już praca na siłowni rozpoczęta) i patrząc w lustro móc mówić sobie, że jest ok.

Na ile zmieni się przez to kulinarna strona? Nie wiem jeszcze...
Czy będą to przepisy, które będzie można wykorzystać na diecie? Przypuszczam , że tak...
Znacie mnie, nastawiam się zawsze na rozsądne zdrowe odżywianie, nie diety cud, bez głupoty... Umiar i zdrowy rozsądek ponad wszystko...i najlepiej jeszcze, żeby przepis był na tyle dobrze skonstruowany, by nie trzeba było oddzielnie dla reszty rodziny gotować :) Myślę, że znajdziecie coś dla siebie.

Zapytacie może: cóż zatem nowego wprowadzam? Rozpoczęłam odchudzanie w Slimming World. Ich metoda zgodna jest z wymogami NHS, nie ma radykalności, nie ma liczenia kalorii, nie ma zabraniania tego czy tamtego... Decyzja czy zjem czekoladę czy nie należy do mnie, nikt mnie za to nie ukaże (no chyba ,że moja srebrna małapa łazienkowa)
Wiele pozytywnych opini o Slimming World, a osoby z grupy wsparcia, do której dołączyłam chwalą się dobrymi wynikami spadkowymi, wspaniałym samopoczuciem i lekkością w diecie, nawet nie czując , że to dieta gubią kilogramy. Dodatkowo na dzień dobry czuje się wsparcie i przyjazną atmosferę. Bardzo pozytywnie.
Slimming World są na tyle pewni sukcesu, że jesli nie będe chudła a robiła wszystko zgodnie z ich wskazówkami, to mi zwrócą pieniądze... hm... zobaczymy. Wolałabym by mi nie zwracali, wolę schudnąć :)

Nastawienie mam bardzo ''na tak''. Dziś pierwszy dzień, który właściwie niewiele różni się od innych... jeśli chodzi o jedzenie. Będę pewnie wpadać z informacjami i jakimiś ciekawymi przepisami z diety...
Może jest ktoś chętny odchudzać się razem ze mną. Może wspólnie będziemy się motywować, rozmawiać, dzielić przepisami z róznych diet, jeśli takowe stosujecie. Może nawet jakąś krótką akcję odchudzającą zrobimy, z nagrodami? Razem zawsze raźniej :)
Wysyłajcie mi maile, komentujcie.


Buziaki,
Pozdrawiam Was ciepło

EG


Brak komentarzy:

Print